NIC DAROWANE
Polska poetka Wisława Szymborska jest pod
wieloma względami zajęta szukaniem odpowiedzi na stawiane przez życie pytania.
Jest ogromnie popularna, i to nie tylko w Polsce, dzięki unikalnej liryce o
głębokiej refleksji, mającej podtekst filozoficzny i żartobliwy dystans.
3 października 1996 roku otrzymała Literacką Nagrodę Nobla. Kiedy
dowiedziała się, że otrzyma Nobla, zauważyła, że jej ciche życie „trochę się
skomplikuje”.
Wisława Szymborska chętnie
pozostaje w tle. Jednakże to, co wydarza się na świecie dotyka ją głęboko, a
jej wiersze dają tego świadectwo. Napisała wiersz o 11 września 2001 roku.
W wierszach swych zadaje często pytania o sens egzystencji zarówno
człowieka, jak i ludzkości.
Pisze o Idealnej Istocie:
Mógł przecież trwać i
trwać bez końca,
ociosany z ciemności,
wykuty z jasności,
w swoich sennych nad
światem ogrodach.
Czemu, u licha, zaczął
szukać wrażeń,
w złym towarzystwie
materii?
Urodziła się 2 lipca 1923
roku w małej wiosce Bnin koło Poznania w zachodniej Polsce. W tym czasie jej
ojciec przeniesiony został do Kórnika. Od roku 1924 rodzina Szymborskich
mieszkała w Toruniu, a w 1931 przeprowadziła się do starego miasta
królewskiego, Krakowa. Po drugiej wojnie światowej studiowała polonistykę
i socjologię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Przez 28 lat, od 1953 do
1981, była członkiem redakcji czasopisma „Życie Literackie”. Jej
pierwsze sukcesy to zbiory wierszy „Wołanie do Yeti”(1957) i „Sól”(1962).
Dotychczas wydała kilkanaście tomów wierszy. Niektóre z nich zostały
przetłumaczone na język niemiecki, angielski i holenderski. W Niemczech
otrzymała nagrodę Goethego miasta Frankfurt w 1991 oraz nagrodę Herdera w 1995.
| |
TRZY SŁOWA NAJDZIWNIEJSZE
Kiedy wymawiam słowo Przyszłość,
pierwsza sylaba odchodzi już do przeszłości.
Kiedy wymawiam słowo Cisza,
niszczę ją.
Kiedy wymawiam słowo Nic,
stwarzam coś, co nie mieści się w żadnym niebycie
|
|
|
Jej popularność wynika z
przystępnego języka, którego używa, by pisać o skomplikowanych pytaniach o
egzystencję, które „wielka” literatura często traktuje niejasno. „Jej
myślenie jest złożone, ale język prosty”, stwierdził jeden z jej
niemieckich tłumaczy, kiedy otrzymała Nagrodę Nobla. Innym powodem jej
popularności, według krytyków, jest to, że jej dzieła stanowią przystań zadumy
dla polskich czytelników. Dotyka ona uniwersalnych tematów w życiu każdego
człowieka. „Szymborska jest poetką tego, co zwykłe, ulotne, i tego, czego
nie da się sformułować na temat ludzkiego istnienia. Jest to poezja człowieka
zdumionego tym życiem i tym, że jest człowiekiem, co postrzega on jako rezultat
miliardów lat ewolucji, jako produkt historii i kultury, jednak nie
podkreślając narodowej przeszłości Polski” - zauważa inny jej tłumacz.
Obserwuje ona z życzliwym
zdziwieniem. Jej pióro jest giętkie i żartobliwe. Na przykład: mała
dziewczynka, około roku, odkrywa siłę ciążenia. Ciągnie obrus ze stołu
i zastanawia się, co zrobią filiżanki i łyżki balansujące na krawędzi. „Mała
podróż wzdłuż sufitu? Lot wokół lampy? Skok na parapet a później na drzewo?”
Lub... pamięta swoje przerażenie jako dziecko, gdy weszła do kałuży i pisze:
Stąpnę i nagle zapadnę się
cała,
zacznę wzlatywać w dół
i jeszcze głębiej w dół,
w kierunku chmur odbitych
a może i dalej.
Wszystko może służyć przebudzeniu
zdziwienia duszy. Ale kałuża może wyschnąć, a wówczas nie można już się cofnąć.
Gdy Szymborska przez chwilę zaniemówi przy grobie trzech małych dzieci,
zauważa:
Co dopiero powiedzieć o
jednym dniu życia,
o minucie, sekundzie.
Ciemność i błysk żarówki i
znów ciemność.
Kosmos i Makros
Chronos Pardoksos.
Tylko kamień Greka ma na to
wyrazy.
Jest niezrozumienie i
niezrozumienie. Pierwszy typ prawdopodobnie wzruszeniem ramion ustosunkowuje się
do tak bardzo skumulowanej rzeczywistości. Drugi typ, niezrozumienie
Szymborskiej, nawet o tym nie myśli, daje szansę, pochyla się przed
rzeczywistością, która puka do drzwi. Podczas gdy samo życie może być
niezrozumiałe, pytania, które ono wywołuje, nie są niezrozumiałe. Na przykład
pytanie o duszę, która jest trudna do zdefiniowania. W wierszu „Kilka słów
na temat duszy” Szymborska napisała:
Rzadko nam asystuje
podczas zajęć żmudnych,
jak przesuwanie mebli
dźwiganie walizek
czy przemierzanie drogi w
ciasnych butach.
W „Krótkich życiach
naszych przodków” ukryta jest wielka subtelność i wnikliwość dotycząca
zrozumienia duszy.
Dobro i zło -
wiedzieli o nim mało, ale
wszystko:
kiedy zło tryumfuje, dobro
się utaja;
gdy dobro się objawia, zło
czeka w ukryciu.
Jedno i drugie nie do
pokonania
ani do odsunięcia na
bezpowrotną odległość.
Dlatego jeśli radość, to z
domieszką trwogi,
jeśli rozpacz, to nigdy bez
cichej nadziei.
Życie, choćby i długie,
zawsze będzie krótkie.
Zbyt krótkie, żeby do tego
coś dodać.
Czyż poszukiwacz Prawdy nie
doświadczy chwili rozpoznania, gdy czytać będzie następujący wiersz? Jego tytuł
„Nic darowane”.
Nic darowane, wszystko
pożyczone.
Tonę w długach po uszy.
Będę zmuszona sobą zapłacić
za siebie,
za życie oddać życie.
Tak to już urządzone,
że serce do zwrotu
i wątroba do zwrotu
i każdy palec z osobna.
Za późno na zerwanie
warunków umowy.
Długi będą ściągnięte ze
mnie wraz ze skórą.
Chodzę po świecie
w tłumie innych dłużników.
Na jednych ciąży przymus
spłaty skrzydeł.
Drudzy chcąc nie chcąc
rozliczą się z liści.
Po stronie Winien
wszelka tkanka w nas.
Żadnej rzęski, szypułki
do zachowania na zawsze.
Spis jest dokładny
i na to wygląda,
że mamy zostać z niczym.
Nie mogę sobie przypomnieć
gdzie, kiedy i po co
pozwoliłam otworzyć sobie
ten rachunek.
Protest przeciw niemu
nazywamy duszą.
I to jest to jedyne,
czego nie ma w spisie.