Wydawnictwo 
Książki 
Artykuły 

Informacje 
Artykuly 
 
Lectorium Rosicrucianum
Lectorium Rosicrucianum Rosekruis Pers Aktywności
  TEKSTY ->TEMATY MIESIĄCA -> CZERWIEC 2005 

Temat miesiąca, czerwiec 2005

 

Marzenie o raju

 

Kto nie marzyłby od czasu do czasu o raju, jako miejscu wiecznego szczęścia, w którym mógłby, wolny od trosk i zmartwień, bez zobowiązań, lęków czy niebezpieczeństw, w pokoju spędzić swoje życie?

 

Słowo „raj” jest dla nas symbolem całkowitej harmonii, nieprzemijającego piękna i miłości, miejscem, a raczej stanem, wiecznej szczęśliwości. O Adamie i Ewie mówi się, że żyli właśnie w takim królestwie duszy w stanie świadomości pełnym szczęścia. Zostali stamtąd wypędzeni, ponieważ rozumowe, symbolizowane przez węża, myślenie, przybierało stale na mocy i wpływie i dominować zaczęła samowola.

 

Ten jednak, kto nie słucha już swojej duszy, lecz kieruje się wyłącznie podszeptami rozumu, traci raj duszy. Pozostaje już wówczas tylko marzenie o raju, wyobrażenie pełne tęsknoty, nie odpowiadające w żaden sposób rzeczywistości naszego obecnego stanu życia.

 

Dzisiaj to ziemski rozum z jego zimną racjonalnością i bezdusznym skupieniem na własnym „ja” w dużym stopniu zdominował całe nasze istnienie. Dążenie do władzy i pozycji, jak też pragnienie ziemskich dóbr i bezpiecznego życia w tym świecie zajęły miejsce wewnętrznego bogactwa. W tym zubożeniu duszy wielu ludzi czuje się obco i zagubionymi. I rzeczywiście jesteśmy kimś obcym! Tylko że w dużym stopniu przyzwyczailiśmy się do tego, że egzystujemy jako „wysiedleni” w polu życiowym, które nawet w bardzo odległy sposób nie przypomina wizji doskonałego raju.

 

Jednak każdy ludzki mikrokosmos nosi w sobie pamięć swojej praprzeszłości, nosi wspomnienia stanu doskonałości, lecz tak odległe i nieosiągalne jak dawno minione czasy dzieciństwa, w których świat wydawał nam się niekiedy być rajem. To prawspomnienie, które jak nasiono przechowane zostało w sercu każdego człowieka, oddziałuje w nas nadal jako tęsknota duszy i dąży do zaspokojenia.

 

Człowiek nieustannie próbuje w jakiś sposób sprostać tej palącej tęsknocie za utraconym rajem. Spełnia swoje pragnienie idealnego stanu, ale czyni to zawsze posługując się możliwościami ziemskiego rozumu. Lecz rezultaty rozumu nie nadają się do tego, aby służyć w nas prawdziwym siłom duszy. Tak więc nic dziwnego, że w całej tej zewnętrznej wspaniałości rzeczy stworzonych dusza nie odnajduje swojego raju. Nauka, kultura i humanitarne dążenia mogą w najlepszym wypadku stworzyć „raj z ręki człowieka”. Ale wszystkie one są przemijalne. Nawet istniejące od tysiącleci raje natury nie są bezpieczne od zniszczeń i zagłady.

 

Poprzedzane takimi zwiastunami życie pojedynczego człowieka i całej ludzkości popada coraz bardziej w stan daleki od raju. Poczucie bezsensu i pustki poraża niekiedy hiperaktywność nieprzerwanie tworzącego człowieka. Rezygnacja ogarnia go wobec niemalże nierozwiązywalnych problemów dnia codziennego.

 

Kiedy dotrzemy do tego zerowego punktu, może rozbłysnąć poznanie, że wieczna pratęsknota duszy nie daje się zaspokoić żadnym ziemskim szczęściem. Pragnienie duszy istnieje nadal i stopniowo coraz mocniej przenika do świadomości.

 

Jeśli człowiek pójdzie za tym nie dającym się zaspokoić pragnieniem we właściwy sposób, wówczas pozna, że ten z dawna poszukiwany raj jest tożsamy z życiem w duchu i w prawdzie. Może on doświadczyć go jako żywej prawdy we własnej świadomości.

 

Raj taki nie jest jednak z tego świata, ponieważ posiada on wszystkie atrybuty wieczności.

 

Życzymy Wam, aby i Wasza dusza odnalazła kiedyś ponownie utracony raj.

 

 

 
 

© 1996-2004 Lectorium Rosicrucianum