Temat miesiąca, maj 2007
Tak mówi
dusza
Ukryta
w każdym człowieku jądrowa dusza, która powstała z pierwotnej stwórczej siły tak
przemawia do świadomości dążącej osobowości, walczącej w tej naturze o poznanie
i odnowienie:
„Kochaj
mnie, jaki jesteś!
Znam
Twoją niedolę, Twe boje, udrękę Twojej duszy,
niedomagania
ciała,
Znam
Twoją trwożliwość, Twoje błądzenie.
A
jednak mówię do Ciebie: „Daj mi swoje serce!”
Kochaj
mnie, jaki jesteś.
Jeśli
czekasz, aż staniesz się aniołem,
By
wówczas oddać się miłości, nigdy nie będziesz mnie kochał.
Nawet
jeśli jesteś trwożliwy w wypełnianiu swoich obowiązków
I
w uprawianiu cnót, nawet jeśli często znów popadasz w czyny,
Których
więcej popełnić nie chciałeś:
Nie
pozwalam Ci nie kochać mnie.
Kochaj
mnie, jaki jesteś!
W
każdej chwili i w jakim położeniu byś się nie znajdował,
W
żarliwości czy w oschłości, w wierności i niewierności.
Kochaj
mnie, jaki jesteś!
Chcę
miłości Twego ubogiego serca!
Jeśli
bowiem czekasz, aż staniesz się doskonały,
Nigdy
nie będziesz mnie kochał!
Z
pewnością z czasem Cię przemienię,
Dziś
jednak kocham Cię takiego, jakim jesteś,
I
pragnę byś i Ty kochał mnie taki, jaki jesteś.
Chcę
ujrzeć, jak z otchłani Twej marności podnosi się Twoja miłość!
Kocham
w Tobie również Twoje słabości,
Kocham
miłość ubogich i marnych.
Chcę,
by od nędzarzy bez ustanku niosło się potężne wołanie:
„Ojcze,
kocham Cię!”
Chcę
wyłącznie śpiewu Twego serca.
Nie
potrzebuję Twojej mądrości ani Twoich talentów.
Jedno
tylko jest dla mnie ważne:
Widzieć
Cię, jak pracujesz dla mnie z miłością.
Stoję
dziś u bramy Twojego serca niczym żebrak –
Ja,
Król Królów! Kołaczę i czekam! –
Spiesz
by mi otworzyć! Nie wymawiaj się swoją marnością!
Gdybyś
w pełni ogarnął swoje ubóstwo,
Skonałbyś
z bólu.
Liczę
na Ciebie, że podarujesz mi radość!
Nie
kłopocz się tym, że nie posiadasz cnót –
Użyczę
Ci swoich.
Jeśli
będziesz musiał cierpieć, dam Ci siłę.
Pamiętaj
tylko: kochaj mnie, jaki jesteś!
Cokolwiek
miałoby się wydarzyć: nie czekaj, aż będziesz święty,
By
oddać się miłości. Nigdy już byś mnie nie kochał.
A
teraz idź!”
(Zaczerpnięte
z „Ecce Mater tua” Nr. 268/Mons. Lebrun – oryginał w j. włoskim, tłumaczenie z
j. niemieckiego)