Temat miesiąca, listopad 2008
Prawda
Ludzie zainteresowani sprawami duchowymi wciąż
poszukują swojej drogi życiowej. Niektórzy mówią: Szukamy Jedynego Celu naszego
życia. Inni formułują to tak: Poszukujemy Jedynej
Prawdy. Dla nich prawda jest głęboko odczuwaną potrzebą wewnętrzną;
bowiem tylko prawda, która nie zawiera błędu ani złudzenia, da kiedyś odpowiedź
na wszystkie dręczące życiowe pytania.
Lecz jaka rzeczywistość obejmuje sobą jedyną
prawdę?
Czy w swoim życiu w sposób świadomy doświadczyliście
już prawdy?
Mówi się potocznie: „Każdy człowiek ma swoją
własną prawdę”.
Czy czujecie, że nie może się to odnosić do
wszechobejmującej prawdy?
Nasza osobowość ocenia prawdę podług poczynionych
doświadczeń. W sposób szczególny odbijają się tutaj nasze pragnienia i wyobrażenia
o życiu. W naszej świadomości ukierunkowanej na ten świat widzimy zawsze jedynie
jedną jego część – przez własne okulary – i w ten sposób postrzegamy zaledwie okruch
prawdy. Jakże często myślami żyjemy w przeszłości albo w przyszłości! A jak często
tak naprawdę jesteśmy tu i teraz – bez naszych wyobrażeń, bez naszych obrazów, a
więc blisko tego, co jest naprawdę?
Zatem odnalezienie niepodważalnej prawdy nie
jest czymś oczywistym.
Pierwszym krokiem zbliżającym do prawdy jest
rozpoznanie, że nasze pole życiowe w najgłębszym sensie tego słowa jest złudzeniem;
bowiem ani jeden aspekt prawdy nie może tutaj przetrwać. Każdy stan ma tutaj jakiś
biegun przeciwny – a więc jest zmienny – a zatem nie jest trwale prawdziwy. Kto
doświadcza tego w sposób świadomy, cierpi ból. Jednakże człowiek, który jest wewnętrznie
przeświadczony, że musi istnieć trwała prawda, nigdy nie przestanie jej szukać.
Tylko jak może się zbliżyć do tej wyjaśniającej wszystko prawdy?
Przysłowie mówi: „Kto pyta, nie błądzi”. Słowa
te wyrażają m. in. fakt, że człowiek który pyta, posiada już przez to w swoim wnętrzu
pewną otwartość. Nie ma pod ręką gotowych odpowiedzi na podstawie tego co przeżył,
lecz gotowy jest przyjąć coś nowego – wysłuchać tego, co mówi ktoś inny, zintegrować
coś obcego do własnego sposobu widzenia! Jest to ważny warunek, aby potem w trakcie
procesu własne wyobrażenia postawić „pod znakiem zapytania”, aby w ogóle rozpoznać
je jako coś mającego osobiste zabarwienie.
Na Węgrzech mówi się: „Prawda niekiedy znika,
ale nie tonie”.
Prawda może być ukryta, jednak nigdy nie może
zgasnąć!
Fundamentalna prawda jest wartością wieczną!
W Ewangelii Doskonałego Życia czytamy w związku
z pytaniem: „Czym jest prawda?” następujące słowa:
„Jedyna i wieczna prawda jest jedynie w Bogu;
bowiem nikt nie wie tego, co wie sam Bóg, który jest wszechświatem we wszechświecie.
Ludziom jednak prawda może zostać odsłonięta podług ich zdolności rozumienia i pojmowania.
Jedyna prawda ma wiele stron i jeden widzi tylko jedną stronę, inny inną, a wielu
widzi więcej niż tylko jedną, jak im zostało dane.
Spójrzcie na ten kryształ: Tak jak jedno światło
objawia się w dwunastu powierzchniach, ba cztery razy po dwanaście, a każda powierzchnia
odbija jeden promień światła i widzi się jedną powierzchnię, ktoś inny zaś patrzy
na inną, to jednak jest to jeden kryształ i jedno światło, które świeci we wszystkich.”
Duch prawdy jest zatem obecny jedynie w tym
co Boskie. Wylewa się on na całą ludzkość i chciałby przemówić możliwie do każdego
człowieka. Jest to jak wieczne wołanie, które od czasu do czasu odczuwamy w sobie
jako tęsknotę.
Impuls ten podnosi się z naszego, związanego
z duchem prawdy, atomu serca, który po upadku mikrokosmosu z pierwotnego Królestwa
Bożego pozostał w nas, byśmy mogli dokonać wewnętrznego zwrotu – i połączyć się
przez to ponownie z jedyną prawdą.
Naszym życiowym zadaniem jest zatem proces
przebudzenia świadomości, aby kiedyś całkowite przesłanie dla istoty duszy duchowej
stało się istotnym ukierunkowaniem naszego życia.
Jeśli stoimy w tym procesie, stopniowo będzie
nam coraz łatwiej zaakceptować sposób widzenia kogoś innego, i to nie tylko z czystej
uprzejmości. Będziemy się wówczas stawać coraz bardziej powściągliwi w naszych samoutwierdzających
zachowaniach. Możemy wspomagać ten rozwój przez to, że w naszym codziennym życiu
raz po raz się zatrzymamy, oddamy się zadumie, że będziemy dopuszczać do siebie
pojawiające się pytania, i starać się świadomie reflektować wszystkie nasze życiowe
doświadczenia. Otworzy się przez to możliwość uczestniczenia w nieustannie rosnącej
rzeczywistości. Zaufanie do wszystkich procesów życiowych tego świata, tej zamierzonej
przez Boga szkoły doświadczeń będzie mogło w nas coraz bardziej wzrastać. Pojawi
się całkiem nowe odbieranie życia! Wówczas Jedyna Prawda będzie mogła coraz
bardziej się objawiać, pozwalając nam rozpoznać wszystkie „złudzenia”.
Życzymy Wam, byście doświadczyli, jakie wyzwolenie
tkwi w przyjęciu Prawdy. Oby pokój, który się z tego objawia stał się kiedyś również
Waszym udziałem!